To za rządu Tuska dług Polski rósł najszybciej. Dziennie powiększał się o ok. 184,5 mln zł

Wśród sympatyków opozycji popularna jest ostatnio narracja, zgodnie z którą od momentu przejęcia rządów przez PiS zadłużenie Polski zwiększyło się o ok. 110 mld zł, a przyczyniły się do tego głównie wydatki na 500+ (90 mld zł), Emeryturę+ (11 mld zł) oraz 300+ (1,5 mld zł). I prawda to. Dług Polski dziś by spadał, gdyby nie programy z „plusem”. Warto jednak zauważyć, że w latach pierwszego rządu Tuska (2008 – 2011) zadłużenie Polski wzrosło aż o 269,6 mld zł, mimo iż nie było wówczas ani 500+, ani Emerytury+, ani nawet wyprawki+! Jak to możliwe?

Pan Szymon Komorowski, którego profil na Twitterze obserwuje więcej ludzi, niż profil niewygodnego info, popełnił przedwczoraj tweeta, z którego można się dowiedzieć, iż od momentu przejęcia rządów przez PiS zadłużenie Polski zwiększyło się o ok. 110 mld zł, a kluczową rolę w powiększaniu zadłużenia odegrały programy socjalne rządu (500+, emerytura+, wyprawka+). 

Nie zgadzam się z panem Szymonem co do liczb. Nie jest bowiem prawdą, że zadłużenie Skarbu Państwa od momentu przejęcie władzy przez PiS powiększyło się o ok. 110 mld zł. Prawda jest taka, że zadłużenie naszego kraju licząc od 1 stycznia 2016 roku aż do 30 września 2019 roku powiększyło się aż o 144 mld zł. To oznacza, że dziennie dług zwiększał się o kwotę 105,03 mln zł

Aby mieć jednak pełen obraz sytuacji warto sprawdzić, jak rosło zadłużenie Skarbu Państwa zanim PiS przejął pełnie władzy, a krajem rządziła Platforma Obywatelska. Na 1 stycznia 2008 roku całkowite zadłużenie Skarbu Państwa było równe 501,53 mld zł. W ciągu czterech kolejnych lat (tj. w okresie pierwszego rządu Donalda Tuska) saldo tego długu zwiększyło się do poziomu 771,13 mld zł, czyli nastąpił wzrost o 269,6 mld zł. To oznacza, że średni dzienny przyrost długu wynosił w tamtym czasie 184,5 mln zł

W czasie drugiego rządu Tuska (na potrzeby tego artykułu przyjmuję, że były to lata 2012 – 2014) oraz rządu Ewy Kopacz (2015 rok) nominalne saldo zadłużenia Skarbu Państwa zwiększyło się o jedynie o 63,39 mld zł. Ale wszystko to zasługa dokonanego w lutym 2014 roku skoku na oszczędności zgromadzone w OFE. Gdyby nie ta operacja to saldo długu naszego kraju we wspomnianym okresie (2012 – 2015) zwiększyłoby się o 135,29 mld zł, a to oznacza, iż dzienny przyrost wynosił 92,6 mln zł.

Z powyższych wyliczeń wynika jasno, że najgorszy dla Polski pod względem tempa przyrostu zadłużenia Skarbu Państwa był pierwszy rząd Donalda Tuska (2008 – 2011). Uśredniony dzienny przyrost długu wynosił wówczas 184,5 mln zł. Był on wyższy od uśrednionego dziennego przyrostu długu za czasów PiS (105,03 mln zł) aż o 43 proc. – i to pomimo, że za PO nie było programów socjalnych, które wprowadził PiS (500+, Emerytura+ czy wyprawka+).

Aby jednak sympatycy PiS nie poczuli się zbyt dobrze, należy podkreślić, że to właśnie wspomniane programy socjalne obecnie są głównym sprawcą deficytu budżetowego, a przez to wpływają na poziom długu, który zamiast spadać – niestety nadal rośnie.

Ambasada Izraela w Warszawie zamknięta

Ambasada Izraela w Warszawie, tak jak każda placówka dyplomatyczna Izraela na świecie, zawiesiła swoją działalność. Decyzja ma związek z działaniami Ministerstwa Finansów Izraela. Nie wiadomo, kiedy placówka wznowi działanie – dowiadujemy się z oświadczenia opublikowanego na Facebooku.

Wszystkie placówki zawiesiły działalność o godz. 1 w nocy czasu izraelskiego (północ w Polsce) – informuje „The Times of Israel”.

Portal wyjaśnia, że spór dotyczy kwot wypłacanych izraelskim dyplomatom i attache wojskowym pełniącym misję za granicą, pokrywających szeroki zakres wydatków, w tym poniesionych w związku z organizowanymi wydarzeniami czy transportem. Ministerstwo Finansów dąży do zmiany sposobu zwracania poniesionych kosztów i do naliczania podatków od tych sum. Taki ruch – pisze portal – poważnie uderzyłby w dyplomatów i attache, którzy od dawna skarżą się na niskie zarobki i złe warunki pracy.

Resort chce też, by nowy system działał wstecz, co wiązałoby się z koniecznością wypłaty przez dyplomatów tysięcy dolarów – dodaje „The Times of Israel”.

To nie pierwszy strajk pracowników placówek dyplomatycznych Izraela. W 2014 roku zamknięto 103 ambasady i konsulaty na świecie; był to taki pierwszy przypadek w historii Izraela – pisze „The Times of Israel”.

Obecnie Izrael ma na świecie 69 ambasad, 23 konsulaty i pięć misji specjalnych, w tym przedstawicielstwo przy ONZ.

Oświadczenie ambasady
Ambasada Izraela opublikowała oświadczenie na Facebooku. Poniżej pełna treść komunikatu.

„Zmuszeni zostaliśmy do zawieszenia funkcjonowania naszej placówki. Wynika to z decyzji Ministerstwa Finansów Izraela, która naruszyła porozumienie podpisane pomiędzy dyplomatami a Dyrektorem Generalnym Ministerstwa Finansów 21 lipca 2019. Decyzja ta wprowadziła jednostronną zmianę w istniejące od kilkudziesięciu lat procedury. W związku z tym Ambasada pozostanie zamknięta, usługi konsularne nie będą świadczone, a wejście na teren placówki zostanie ograniczone.

Dyplomaci izraelscy zawsze działają na rzecz dobra swojego kraju. Niestety wspomniana decyzja Ministerstwa Finansów nie pozostawia nam wyboru, ponieważ narusza podstawowe interesy Państwa Izrael. Mamy nadzieję na rychłe rozwiązanie tego kryzysu”.

W jednym z komentarzy pod wpisem profil ambasady poinformował także, że „dziś zamknięte są wszystkie izraelskie placówki dyplomatyczne na świecie”.

Strona facebookowa „Wiadomości” napisała na swoim profilu:

Historia tworzy się na naszych oczach. Welcome to Polin!

…cokolwiek to znaczy.

Sprawę skomentował Suwerenny PL na YouTube. Trochę niepokojące jest to co on mówi. Podzielacie jego zdanie? A może macie własny pogląd na tą sytuacje.

Wielka Brytania chce zakazać noży z ostrym końcem

Jak donosi portal nczas.com eksperci w sprawach kryminalistyki oraz parlamentarzyści wezwali rząd Wielkiej Brytanii do zakazania sprzedaży domowych noży z ostrych zakończeniem. Absurdalny postulat miał miejsce podczas naukowej konferencji w sprawie przestępstw z użyciem noża.

Konferencja dotycząca przestępstw popełnianych z użyciem noża odbyła się w ubiegłym tygodniu w Rochester. Statystyki wskazują, że od 2014 roku nastąpił radykalny wzrost przestępczości tego rodzaju.

Eksperci wydali specjalny list otwarty, w którym wzywają rząd do zakazu sprzedaży domowych noży z ostrym zakończeniem oraz nawołują do promowania „bezpiecznych noży kuchennych”.

W liście podkreślono również, że dzisiejsza technologia pozwala na wprowadzenie takiego ograniczenia, gdyż właściwie da się obyć bez noży z ostrym zakończeniem. A przecież taki zakaz na pewno rozwiąże problem.

– Podczas pięcioletnich badań stwierdzono, że 94 procent ostrych narzędzi używanych do zabójstw to noże kuchenne – czytamy w liście. Kryminolodzy dowodzą, że zmniejszenie dostępności ostrych noży kuchennych miałoby przyczynić się do spadku liczby zabójstw popełnianych z ich użyciem.

Co ciekawe eksperci powołują się na inne, wcześniej ustalone zamordystyczne prawa, które ograniczają ludzką wolność. Mowa tu m.in. o zakazie posiadania broni czy konieczności posiadania recepty, aby zakupić niebezpieczne leki.

Właściwie to na co komu w ogóle potrzebny jest nóż? Chleb kupujemy krojony tak jak i wiele innych artykułów spożywczych.

CHLEB KROJONY

Katastrofa lotnicza w New Jersey. Samolot spadł na dom Polaków. Zginął pilot

Samolot Cesna 414 spadł na osiedle mieszkaniowe w amerykańskim miasteczku Colonia w stanie New Jersey. Maszyna runęła wprost na posiadłość należącą do Polaków. W wypadku zginął pilot samolotu.

– Maszyna wbiła się w nasz dom. Na szczęście z żoną byliśmy w pracy a córka w szkole. Jesteśmy cali – uspokaja w rozmowie z RMF FM pan Jerzy Kmiotek, właściciel zniszczonego domu. Spłonęło również kilka innych okolicznych budynków.

W wypadku zginął pilot maszyny. Na szczęście na pokładzie awionetki nie było pasażerów. Na ziemi również nie było żadnych ofiar.

W sprawie wypadku dochodzenie prowadzą Federalna Administracja Lotnicza i Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu.

Wicerzecznik PiS o zdjęciu Beaty Szydło w autobusie.

Politycy muszą być przygotowani na to, że w każdej chwili mogą paść ofiarą własnej popularności. Przekonała się o tym była premier Beata Szydło, a sprawę skomentował nawet zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel.

Wicerzecznik PiS zareagował na dyskusję o zdjęciu Beaty Szydło w autobusie (twitter.com/radekfogiel/screen)

„Faktycznie dziwne, że pani premier nie pozuje jakiemuś typowi, który postanowił jej robić fotki z przyczajki, jak nastolatka na widok Justina Biebera” – stwierdził na Twitterze Radosław Fogiel, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Tak zareagował na falę krytycznych komentarzy na temat zdjęcia byłej szefowej rządu, a teraz europosłanki PiS, Beaty Szydło.

Na fotografii, która trafiła do mediów społecznościowych, widać Szydło w autobusie. Była premier stoi przy oknie i wydaje się być zamyślona.

Część internautów i komentatorów wskazywała, że eurodeputowana PiS nie rozmawia ze współpasażerami i jest do nich odwrócona plecami.

Poseł Koalicji Obywatelskiej Bogusław Sonik stwierdził, że zdjęcie wykonano w autobusie lotniskowym, który dowozi do terminala lub samolotu. Mimo że Szydło nie ma już ochrony SOP, to komentujący zastanawiali się również, dlaczego była szefowa rządu nie jechała właśnie samochodem służb.

Źródło: https://wiadomosci.wp.pl/wicerzecznik-pis-o-zdjeciu-beaty-szydlo-w-autobusie-z-przyczajki-6440596638869121a

Przez 4 lata wysyłała SMS-y do zmarłego ojca. W końcu dostała odpowiedź

Niecodzienna historia została opisana przez portal „Metro”. 23-letnia Amerykanka przez cztery lata niemal codziennie opisywała swoje życie w SMS-ach wysyłanych na numer telefonu jej zmarłego ojca. Kiedy tuż przed czwartą rocznicą jego śmierci otrzymała odpowiedź, była zszokowana.

Chastity Patterson z Newport w amerykańskim stanie Arkansas traktowała niemal codzienne wiadomości do zmarłego ojca jako rodzaj terapii. 23-latka opowiadała mu w nich o swoim życiu. 

Wiadomości do zmarłego ojca

W wiadomości z okazji czwartej rocznicy śmierci ojca pisze, że „odkąd straciłam ojca nie ma dnia, żebym za nim nie tęskniła”. Opowiada o przejściu przez chorobę nowotworową, ukończeniu studiów z wyróżnieniem oraz o miłości, która zakończyła się dla niej złamanym sercem. Dziewczyna pisze również o swoich rozterkach, m.in. o tym, że „wciąż nie ma dzieci” i „boi się małżeństwa”. Wyznaje, że brakuje jej ojca, który powie, że „wszystko będzie dobrze”.

Jednak jej wiadomość ostatecznie utrzymana jest w pozytywnych i ciepłym tonie. „Mam się świetnie, byłbyś dumny z kobiety, którą się stałam. Wciąż jestem mądralą, a moje zachowanie się nie zmieniło. I nie, nie przytyłam, tak mi się tylko wydaje! Chciałam tylko powiedzieć, że cię kocham i naprawdę za tobą tęsknię” – kończy swoją wiadomość Patterson.

Niespodziewana odpowiedź

Chastity była w szoku, gdy otrzymała odpowiedź. „Cześć kochanie, nie jestem twoim ojcem, ale przez ostatnie 4 lata odbierałem wszystkie twoje wiadomości” – zaczynała się niespodziewana wiadomość. Dalej jej autor napisał, że ma na imię Brad i sam stracił córkę w sierpniu 2014 roku w wypadku samochodowym.

„Twoje wiadomości utrzymywały mnie przy życiu. Kiedy do mnie piszesz, wiem, że to wiadomość od Boga” – napisał mężczyzna. „Przykro mi, że straciłaś tak bliską osobę, ale przez te wszystkie lata słuchałem cię, patrzyłem, jak dorastasz i przez co przechodzisz. Już od lat chciałem ci odpisać, ale nie chciałem łamać ci serca” – tłumaczył.

Brad napisał Chastity, że jest „niezwykłą kobietą” i że chciałby, żeby jego córka również mogła stać się taką osobą. „Dziękuję ci za codziennie wiadomości, przypominasz mi, że Bóg istnieje i że to nie moja wina, że moja mała córeczka odeszła. (…) Wszystko będzie dobrze, idź do przodu każdego dnia i świeć światłem, które dał ci Bóg. Przykro mi, że musisz przez to przechodzić, ale jeśli cię to pocieszy, to wiedz, że jestem z ciebie bardzo dumny!” – napisał mężczyzna w wiadomości.

Jak pisze „Metro”, okazało się, że wszystkie wiadomości Chastity Patterson trafiły na telefon mężczyzny, który przejął numer po jej zmarłym ojcu.

Polacy wracający do kraju po brexicie powinni łatwo znaleźć pracę

Firmy w Polsce ciągle poszukują nowych pracowników, a ci z międzynarodowym doświadczeniem są szczególnie pożądani. W kraju mamy bardzo małe bezrobocie i bardzo dużo ofert pracy – oceniają eksperci. To szansa dla Polaków, którzy po brexicie wyjadą z Wielkiej Brytanii.

Praca i pracodawcy czekają

– O pracę łatwiej dziś w Polsce niż w Wielkiej Brytanii, w której zatrudniać chce tylko 8 procent pracodawców, a 3 procent z nich planuje zwolnienia – mówiła w radiowej Jedynce Aleksandra Topolewska z firmy Manpower.

Jedynym wyzwaniem są zarobki – w Polsce z pewnością niższe niż w Wielkiej Brytanii, ale z kolei koszty utrzymania w kraju są też ciągle dużo niższe. Chętni do pracy w Polsce mogą liczyć na pomoc przyszłych pracodawców.

– Zainteresowanie pracą w Polsce potwierdziły zorganizowane w połowie maja Targi Pracy w Londynie  – po raz pierwszy poza krajem – powiedziała Aleksandra Frelek, dyrektor Departamentu Spraw Europejskich w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii.

Praca czeka głównie w miastach

Decyzja o powrocie nie jest łatwa i samo rozeznanie rynku pracy to za mało.

Londyńskie Targi będą miały następną edycję w przyszłym roku. W planach jest także zorganizowanie podobnej imprezy w Irlandii.

13 procent polskich pracodawców chciałoby zwiększyć zatrudnienie. Praca w Polsce jest przede wszystkim w wielkich miastach, w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu czy Gdańsku. 

/polskieradio24.pl

Dobre, bo z Polski. Zaczynamy doceniać polską żywność

Polacy coraz bardziej doceniają walory rodzimej żywności – wynika z raportu Polskiego Monitora Opinii. Blisko 1/3 z nas zwraca uwagę na rodzime pochodzenie produktu. Głównym kryterium zakupu pozostaje jednak nadal cena, a na zakupy chodzimy przede wszystkim do dyskontów i lokalnych sklepów.

To pierwszy raport wchodzącego w skład cyklu badań opinii publicznej w projekcie Polski Monitor Opinii – wspólnej inicjatywy PKO Banku Polskiego, Fundacji Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) oraz Forum Zrównoważonej Technologii.

Według raportu eksport polskich produktów rolno-spożywczych rośnie. Wartość eksportu tych towarów w okresie styczeń – czerwiec 2019 r. wyniosła 15,4 mld euro i była o ponad 8 proc. większa niż rok wcześniej. Dodatnie saldo wymiany wzrosło o około 17 proc., do 5 mld euro. Polska jest liderem w Unii Europejskiej w produkcji, m.in. drobiu, jabłek i pieczarek.

Cena najważniejsza, ale jakość i pochodzenie też się liczą

Polacy coraz bardziej doceniają wysoką jakość własnych produktów, choć głównym kryterium zakupowym nadal pozostaje cena – tak deklaruje aż 58 proc. respondentów. Z kolei 38 proc. badanych uważa, że czynnikiem determinującym intencje zakupowe jest zarówno skład produktu, jak i data jego przydatności.

Patriotyzm konsumencki objawiający się wyborem rodzimych produktów deklaruje co trzeci Polak (30 proc. badanych). Rzadziej zwraca się uwagę na posiadane certyfikaty jakości (19 proc.) oraz rozpoznawalność marki (9 proc.).

Cena najważniejsza

Dodano, że wciąż kierujemy się ceną przy wyborze produktów, ale jesteśmy w stanie zapłacić więcej za polską żywność wytworzoną ekologicznie (69 proc. respondentów). To pozwala patrzeć z optymizmem na sytuację tych producentów – twierdzi prezes IBRiS Marcin Duma. Jego zdaniem istotne jest to, iż większość Polaków utożsamia rodzime towary z dobrym smakiem (94 proc.), bezpieczeństwem dla konsumenta (84 proc.) oraz posiadaniem odpowiednich wartości odżywczych (81 proc.).

Z badania wynika, że coraz częściej robimy zakupy w lokalnych sklepach osiedlowych (51,8 proc. badanych). Podobny odsetek (51,3 proc.) deklaruje zaopatrywanie się w towary w dyskontach spożywczych. Dopiero na czwartym miejscu pojawiają się supermarkety i hipermarkety (40,5 proc.).

Badanie zrealizowano 2-6 października 2019 r. przez Fundację IBRiS metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI), na próbie reprezentatywnej 1100 pełnoletnich mieszkańców Polski.

PolskieRadio24.pl, PAP, md

Program wyborczy i polityczny partii PiS

Każdy porządny obywatel powinien wiedzieć jakie zmiany oferuje partia rządząca aby śledzić postępy i nie dawać się zwieść propagandzie. Wielu wyborców nie zapoznaje się z programami partyjnymi i politycznymi zanim wrzuci swój głos do urny. Ciekawe na jakiej podstawie wybierają swoich faworytów. Mam nadzieję, że nie na podstawie mediów i informacji prasowych, których narracja jest zwyczajną propagandą.

Podczas wyborów parlamentarnych 2019, Polacy zaufali partii PiS, która w poprzedniej kadencji udowodniła, że warto na nich głosować.

Program wyborczy i polityczny Prawa i Sprawiedliwości

Płaca minimalna – wzrost

1 stycznia 2020 roku płaca minimalna wzrośnie do 2600 zł – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki na konwencji wyborczej PiS w Lublinie.

-Na koniec 2020 r. minimalna pensja ma wynosić 3000 zł, a na koniec 2023 r. już 4000 zł. W roku 2021 większość emerytów otrzyma drugą trzynastkę, czyli nie jedną trzynastkę, a dwie trzynastki – dodał szef rządu.

2 mld zł na fundusz modernizacji placówek służby zdrowia

  • Utworzymy fundusz modernizacji placówek służby zdrowia. Na początek wyniesie on 2 mld zł. Fundusz będzie uzupełniany w razie potrzeb – zapowiedział Morawiecki.

Idziemy w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu

  • Po wprowadzeniu małej działalności gospodarczej, idziemy w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu – zapowiedział na konwencji w Lublinie premier.

Skokowe podniesie do miliona euro ryczałtu dla małych i średnich przedsiębiorców

Kolejną zapowiedzią PiS będzie skokowe podniesienie ryczałtu dla małych i średnich przedsiębiorców z 250 tys. euro do miliona euro, a przyszłości do dwóch milionów euro.

Specjalny Fundusz 100 obwodnic

Powstanie fundusz 100 obwodnic – poinformował w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu dodał, że obwodnice są bardzo ważnym programem zapewniającym lepsze warunki tworzenia miejsc pracy, czy inwestowania przez przedsiębiorców.

Fundusz inwestycji w szkołę

Powstanie Fundusz Inwestycji w Szkołę; fundusz na początek 2 mld i uzupełniany w razie potrzeb, szkoła musi być nowoczesna – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Zaostrzenie kar za śmieci

Zaostrzenie prawa karnego – łącznie z przepadkiem mienia – dla tych, którzy zostawiają trujące chemikalia czy śmieci w niedozwolonych miejscach – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki.

Kolej Plus

PiS zapowiedział plany remontów kolejnych 150 dworców kolejowych.

Kościół i tradycyjny model rodziny

Rodzinę uważamy za komórkę społeczną o zupełnie fundamentalnym znaczeniu dla ciągłości pokoleń, dla przekazywania kultury cywilizacji, dla trwałości większych wspólnot – powiedział w sobotę w Lublinie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według niego rodzina to jedna kobieta, jeden mężczyzna i ich dzieci.

Program wyborczy i polityczny znajdziecie również na ich oficjalnej stronie pis.org.pl

Czym jest praca nowej generacji? Młodzi doceniają ten model pracy

Młodzi ludzie doceniają nowy model pracy, który umożliwia przede wszystkim możliwość zachowania równowagi między życiem zawodowym i prywatnym, Przykładami tego rodzaju pracy są praca w niepełnym wymiarze godzin, w oparciu o umowę zlecenia (dzieło), kontraktowa, tymczasowa, freelance, permalance, praca wykonywana przez niezależnego pracownika, a także praca zdalna on-line.

Praca nowej generacji

Coraz więcej kandydatów szuka alternatywy dla tradycyjnego zatrudnienia. Pracodawcy i kandydaci poszukują elastyczności i modelu pracy, który będzie dla nich odpowiedni. Firmy poszukują rozwiązań, które zapewnią im utalentowanych pracowników. Natomiast kandydaci dążą do zdobycia pożądanych umiejętności zwiększających ich atrakcyjność na rynku. Pragną zachować równowagę między wykonywaniem swoich obowiązków, doskonaleniem zawodowym i zdobywaniem nowych kompetencji.  

Ten model pracy pozwala kandydatom podreperować budżet w krótkim czasie, umożliwia sprawdzenie siebie w różnych rolach i udoskonalenie pożądanych na rynku umiejętności. Przekłada się na atrakcyjność w oczach pracodawców. Pracownicy mają kontrolę nad tym, gdzie i jak pracują, obniża się ich poziom stresu co daje im spokój ducha. Są bardziej elastyczni, co pozwala im osiągnąć równowagę między życiem zawodowym i prywatnym. 

Osoby, które wolą standardową pracę informujemy o 4500 nowych stanowiskach. Pisaliśmy na ten temat tu: Amazon zwiększa inwestycje w Polsce